MON idzie na rękę niemieckim kolesiom?

7 listopada 2013 00:08 komentarzyOdsłon:
Okręt podwodny USS Los Angeles fot. Elizabeth Thompson / Wikipedia CC BY-SA 3.0

Okręt podwodny USS Los Angeles
fot. Elizabeth Thompson / Wikipedia CC BY-SA 3.0

MON chce kupić niemiecki okręt podwodny typu 212A, chociaż ten nie spełnia wymogów taktyczno-technicznych. Na problematyczny „szczegół” Ministerstwo Obrony znalazło proste rozwiązanie – zmieni warunki przetargu tak, by dopasować je do charakteru nowej jednostki wojennej.

Szef resortu obrony powołał już – na wniosek Sztabu Generalnego WP – komisję specjalną, która zajmie się korektą dotychczasowych wymagań operacyjnych. Decyzja o wszczęciu prac nad zmianą przepisów staje się zupełnie niezrozumiała, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że oprócz Niemiec swoje oferty w zakresie dostarczenia okrętów przedstawiły również inne kraje, których jednostki podwodne polskie kryteria spełniały bez zastrzeżeń.

Pikanterii całej sprawie dodaje ujawniona nieco wcześniej próba pozyskania niemieckiego okrętu  typu 212A poprzez leasing, czyli ujmując to w skrócie – przemycenia go drogą pozaprzetargową. Wskutek medialnego szumu wokół przedsięwzięcia do leasingu ostatecznie nie doszło, jednak archiwalna wypowiedź Inspektora Floty Niemieckiej wiceadmirała Axela Schimpfa, który już podpisaniu 27 maja 2013 r. przez rządy obu krajów listu intencyjnego o współpracy, wspomniał o planowanym w przyszłości leasingu właśnie okrętów podwodnych. Wygląda na to, że kwestia zakupu feralnego okrętu była omawiana między rządami Polski i Niemiec dużo wcześniej, niż powinna. I to koniecznie drogą oficjalną.

Źródło: Defence24

GD Star Rating
loading...
Tagi: