Problem z prawem wyboru

Problem z prawem wyboru

24 lata temu Polska stała się wolnym państwem. Po okresie Drugiej Wojny Światowej nasz kraj znalazł się w radzieckiej strefie wpływów. Było tak przez 45 lat. W tym okresie życie ludzi było proste. Nie musieli wybierać. Socjalizm zapewniał wszystko, aby zaspokoić najbardziej podstawowe ludzkie potrzeby. Obywatele mieli pracę i gdzie mieszkać. Bunty społeczne pojawiły się wraz z kryzysem z podażą towarów. Oczywiście nie brakowało intelektualistów, którzy chcieli obrony dla podstawowych swobód obywatelskich. Te swobody nie są aż tak ważne dla prostego człowieka. Ludzie byli przyzwyczajeni do jednej oferty. Nie było konkurencji. Każdy trzymał pieniądze w tym samym banku, ludzie jeździli tymi samymi samochodami, mieli lodówki i telewizory tej samej marki. Czy ktoś sobie w tamtych czasach wyobrażał 200 programów telewizyjnych. Było tylko kilka i każde realizowały wizję rządową. Gdy upadł socjalizm świat wywrócił się do góry nogami. Pojawił się kapitalizm. Wraz z nim w Polsce ulokowano obcy kapitał. Banki rosły jak grzyby po deszczu. Ludzie wcześniej nie mieli problemu, bo nie mieli prawa wyboru. Teraz je otrzymali i zwyczajnie nie widzieli, której instytucji bankowej mogli zaufać. Ludzie nie są przyjaźnie nastawieni do bankierów. Traktują ich jako naciągaczy, którzy chcą zabrać obywatelskie pieniądze.